W miniony weekend w Warszawie miały miejsce targi fitness FIWE. To największe tego typu wydarzenie w Polsce, organizowane z imponującym rozmachem i zrzeszające mnóstwo osób zainteresowanych branżą fitness.

Targi FIWE są dwudniowe, jednak my z różnych przyczyn nie dotarliśmy w sobotę, więc na targach byliśmy tylko w niedzielę. Mając wejściówki biznesowe mieliśmy też dostęp do strefy biznes, gdzie były stoiska z ofertą sprzętu i usług dla klubów fitness. My się pomasowaliśmy na rollerze, Kuba się popodciągał na bramie, której cena mnie zmroziła (35k!), przetestowaliśmy nowoczesną bieżnię w kształcie kołyski, po raz pierwszy widziałam sprzęt marki sponsorującej olimpijczyków… Sporo ciekawostek i było naprawdę co oglądać.

W strefie ogólnodostępnej był ruch i gwar jak na Marszałkowskiej. W hali były stoiska wystawców z branż żywienia, suplementacji, odzieży, akcesoriów, usług… Multum opcji, które na pewno zainteresują każdego zainteresowanego tematem zdrowego życia.  Ludzi było w opór do tego stopnia, że już po 3 godzinach pękała mi głowa, parę razy mnie prawie staranowano, a do najpopularniejszych stoisk wiodły długie kolejki. Na wielu były promocyjne ceny na czas targów, więc tłumy były zrozumiałe – sama też stałam w jednej z takich kolejek.

20161009_160144

Nasze serduszka podbiło stoisko OstroVit, na którym firma miała ustawiony, jak to nazwaliśmy, proteinowy shot bar. 😀 Na kontuarze stało kilka dystrybutorów z rozrobionymi odżywkami białkowymi w kilku smakach, każdej można było sobie samodzielnie nalać do papierowego kubeczka.

20161009_152127

Mieli też sosy 0 kcal (o składzie takim samym jak te z eprotein,pl z tą różnicą, że słodzone erytrolem), które można było spróbować na kawałku wafelka lub z lodami proteinowymi. Miazga! Mi w oko wpadło masełko orzechowe 1000g za 15 pln <3 a Kuba się obkupił w 4kg odżywek o smaku french vanilla i creme brule (pyyycha). Gratis dostaliśmy szejkery, a tych nigdy dosyć. 😉

SONY DSC

Na innych stoiskach też można było sobie strzelić shota białeczka czy zjeść kawałek batona albo naleśnika proteinowego, przy okazji rozmawialiśmy z wystawiającymi i obłowiliśmy się w próbki odżywek, BCAA i przedtreningówek.

Jednocześnie odbywały się też konkursy sylwetkowe na scenie. Chociaż mnie to nie porywa, to ciekawa zawsze byłam jak tego typu konkursy wyglądają i teraz rozumiem nieco więcej w tym temacie.

20161009_154723

Co mi się nie podobało to to, że wiele dziewczyn chodziło w samych gaciach i w ten sposób promowały swoje stoiska… No sorry, ale jeśli ktoś nie ma nic więcej do zaprezentowania w kwestii swojej marki, to jedyne co mu pozostaje, to pokazać dupsko. Od takich miejsc uciekałam w drugą stronę, nie generując im ruchu. 😛 Trochę się dziwię organizatorom i wystawcom FIWE, że łapią się tak tanich chwytów, ale cóż – jest podaż, jest popyt.

Żałowaliśmy, że nie poszliśmy na pierwszy dzień i nie mieliśmy okazji być na wykładach prelegentów ani na treningach. Plan na przyszły rok – wstajemy wcześnie, bierzemy wolne, zakładamy wygodne ciuchy i szykujemy się na cały weekend wrażeń.
FIWE 2016 – dzięki! FIWE 2017 – będziemy na pewno!

1 Comment
  1. Witam serdecznie, bardzo miło czyta się o naszej marce OstroVit oraz degustacji, która ruszyła podniebienie :). W tym roku również zapraszamy na stoisku 1.58, Hala 1 na nasze stoisko – w ramach dobrego słowa będziemy na stoisku mieli dla Pani niespodziankę powołując się na hasło: „FIWE 2016 z cukru nie jestem”. Proszę powołać się na dział marketingu. 🙂 Pozdrawiamy i życzymy miłego dnia.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Archiwa
Durszlak.pl
Kontakt

aleksascione@gmail.com